Ciekawiło was czym zajadają się nasi sąsiedzie z za słowackiej granicy. Na pewno każdy zna słynne serki do piwa zaplatane na kształt warkocza. Nie każdy jednak wie, że Słowacy mają tą samą słabość do wafelków co my. My mamy nasze kultowe Princepolo, a oni swoje WAFLE.Nie tylko to świadczy o tym, że mamy podobne gusta kulinarne. Serki piwne smakują bardzo podobnie do oscypków, które swoją drogą są robione także w słowackich górach. Natomiast jeżeli chodzi o dania obiadowe, to nie przypominam sobie nikogo kto wróciłby ze Słowacji i powiedział, że smakowała mu kuchnia. Każdy kto zjadł knedlika lub smażony syr był zachwycony i na pewno próbował włączyć te potrawy do swojego domowego menu. Tak samo nasi sąsiedzi ustosunkowują się do naszych dań, też im smakują i też zawsze pytają o przepisy. Żeby ostatecznie udowodnić że mamy podobne gusta kulinarne wystarczy podać przykłady rzeczy, które wspólnie uwielbiamy. Podam dwa przykłady, żeby nie przeciągać. Wafle i gulasz to hity i u nas i u nich.
Jeżeli ktoś nie miał jeszcze okazji odwiedzić naszych sąsiadów, gorąco polecam i nie zapomnijmy spróbować lokalnych potraw. Warto też powymieniać się z słowackimi przyjaciółmi przepisami, zarówno na lokalne potrawy jak i na te dobrze nam znane, bo mimo, że generalnie składniki takie same to sposób przyprawiania może sprawić, że zupełnie zmienimy podejście do naszych ulubionych dań.